Strona główna > Przemyślenia > Jest nerw!!! :)

Jest nerw!!! :)

Bynajmniej, udowadniać niczego nie chcę, a raczej wyładować się . . . uspokoić pisząc . . . a nuż odrobina zrozumienia z którejś strony przyjdzie 😉

Więc tak, zapierdzielam jak dziki osioł, rzec można kilka etatów z powodzeniem ogarniam bo przecież i matką jestem

i księgową

i sprzątaczką

i kucharką

i rehabilitantem

i od czasu do czasu psychologiem – gdy dziecko ni cholery nie słucha, ćwiczyć nie chce i generalnie bunt na całego

o! i lekarzem jeszcze, gdy przez kilka nocy z rzędu walczę z gorączką, wymiotami i innymi, ledwo zipiąc bez kilku chociażby godzin snu . . .

etc.

etc.

Nie chcę też pisać czy mam gorzej czy lepiej od Innych. Nigdy tego nie porównywałam. Każdy swoje obowiązki ma, wykonać musi, koniec.

Mam tak jak sobie poukładałam albo raczej tak, jak sobie zorganizowałam.

Jeszcze jakiś czas temu z tą organizacją to słabo było 😉 . . . coś zawsze do zrobienia zostawało . . . albo nawet więcej niż coś . . .

Ale teraz lepiej, znacznie lepiej, zdarza się, że wieczorem wolna godzina na czytanie się znajdzie 😉 I na siłownię też 😉 Hmm, robię więc w tej organizacji zdecydowane postępy.

Wg niektórych mogłabym jeszcze szybciej i intensywniej latać ze ścierą i ogarniać nieogarnięte . . . tyle, że nie mam najmniejszego zamiaru przekonywać Kogokolwiek do tego, że ja ,,N-I-E siedzę w domu,,!!!

Tak, będąc diabelsko pewną siebie (jak mi z tym dobrze!!!) mam w głębokim poważaniu kiedy Ktoś myśli, że nie robię nic innego jak tylko popijam Lavazzę od czasu do czasu stukając w klawiaturę laptopa w celu zarobienia na chleb.

W tym czasie moja córka siedzi cicho jak mysz pod miotłą i zajęta lalkami Barbie ani razu nie podejdzie do mnie i nie powie: ,,nudzę się,,

,,jestem głodna,,

i tym podobne.

Taaa . . .

Szlak mnie dziś jasny trafił gdy usłyszałam: ,,ON PRACUJE,, ma mieć więc święty spokój i czas na zebranie sił aby przetrwać kolejny dzień w pracy . . . w związku z tym zajęcie się osobiście posiadanym dzieckiem nie wchodzi w grę!!!

Uściślając, nie pojmuję dlaczego niania na etacie ma i składki

i pieniądze

i szacunek

a mama pozostająca z dzieckiem w domu ani ani z tych trzech 😦

Żal mi tego, że kobieta wychowująca dziecko nie otrzymuje za swoją pracę wynagrodzenia. Poza tym oczywistym w postaci czułości, przytulania i cudnych poranków z dzieckiem . . . mogłabym tak wymieniać bez końca . . .

Podkreślam jedną rzecz!!!

My kobiety, wykonujemy jedną z najważniejszych prac świata, nie ujmując tutaj oczywiście pracującej płci męskiej utrzymującej dom!!!

W codziennej bieganinie, pomiędzy przedszkolem, a domem . . . pomiędzy gotowaniem, a praniem robimy coś , co większości, bywa, że umyka . . . wychowujemy dziecko . . . uposażamy młodą istotę w wiedzę, umiejętności życiowe i serce tak by na samym końcu etatu puścić w świat . . .

Dlatego też i Nam, po całym dniu ciężkiej pracy, od czasu do czasu należy się odpoczynek . . .

Reklamy
Kategorie:Przemyślenia
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: