Dziś . . .

. . . port w Kołobrzegu i rejs statkiem, bez owijania w bawełnę, na pełnym morzu!!!

Ujęłabym to tak, z lekka kołysało 😉 Iśka jednak dzielnie wytrzymała do końca 🙂

Wracając do pensjonatu, zupełnie przypadkowo wypatrzyłyśmy Muzeum Zwierząt Tropikalnych. REWELACJA!!!

I to nie tylko dlatego, że spacerował po mnie Patyczak 😉

Oprowadzał nas po nim bowiem prawdziwy pasjonat tematu, który swoimi opowieściami przez czas kilkudziesięciu minut utrzymał moją 6-latkę we względnym spokoju 😉 To już coś 😉 Bez dwóch zdań!!! Było po prostu bardzo ciekawie.

Na koniec zwiedzania, niespodzianka 🙂 Majka z Wiktorią zobaczyły najgroźniejsze szkodniki w dziejach Ziemi 🙂 Potężnie się uśmiałyśmy 🙂

Wieczorem obowiązkowy spacer po plaży i szukanie bursztynów.

No to cóż . . . do kolejnych relacji Kochani . . .

Ach, noi jeszcze taka ja i taka Ona . . . bez zbędnych opisów, zwyczajnie . . . sens mojego życia . . .

 

Reklamy
Kategorie:Radosne chwile, Wakacje
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: